fbpx
Osobiste

Sięgajmy ponad niebo

Lubimy słuchać historii. Słuchać, czytać, oglądać. Lubimy opowieści, które są ciekawe i wciągają nas od początku do końca. Lubimy seriale, które sprawiają, że czekamy z niecierpliwością na każdy kolejny odcinek. Książki, które swoją fabułą oplatają nasze życie i o których nie potrafimy później zapomnieć. Opowieści z ust innych, o ich przeżyciach, wspomnieniach, marzeniach. Lubimy to wszystko. Lgniemy do nieprzewidywalności i zwrotów akcji, bo w nich tkwi element zaskoczenia. Lubimy nieznane. A jednak unikamy tego na własnej skórze.
Fundamenty spokojnego życia buduje się długo. Dla każdego mogą być one zupełnie różne, ale samo ich postawienie zajmuje dużo czasu i energii. Nic więc dziwnego, że żaden zdrowy na umyśle człowiek nie rzuci tego wszystkiego w cholerę, nie zburzy owocu lat swojej pracy po to, by na chwilę nabrać wiatru w żagle. By wynurzyć się spod wody i zaczerpnąć haust świeżego powietrza. Po latach życia w głębinach oceanu trudno przestawić się na lądowe warunki. Jednak gdzieś tam w środku siedzi taka mała bakteria, której chyba właściwie nie da się pozbyć. U jednych jest ona cichutkim głosem, zagłuszonym przez całą wrzawę dzisiejszego świata, a u innych obraca się w zabójczych rozmiarów wirusa, odtąd określającego zasady życia. Ta bakteria to ryzyko.
Niech rzuci kamieniem ten, który jest w stanie poświęcić wszystko dla chwili, która może okazać się fiaskiem. To jak z kochanką: jest jakaś świeżość, chemia, dreszcz emocji wywołany podwójnym życiem i obowiązkiem ukrywania go. Ale z żoną jest stabilnie. W końcu dochodzi do momentu, kiedy taka osoba zostaje przyparta do muru i musi wybrać jedno, bo sumienie nie da mu żyć. To właśnie ta chwila jest podstawiana nam na talerzu każdego dnia. Kelner, którym jest Przeznaczenie, przynosi nam tę tajemniczą tacę i pyta o pozwolenie. Trochę jak owoc z Raju, jednak z nieco innymi właściwościami – jak spróbujesz, możesz zapragnąć więcej, bardziej, mocniej. Mogą wyrosnąć Ci skrzydła jak po Red Bull’u i Twoim wyborem będzie ryzyko Ikara lub rozwaga Dedala. A możesz odmówić i stracić szansę na coś niepowtarzalnego. Na coś, co mogłoby być Twoją opowieścią, wciągającą od początku do końca. Inspiracją na serial, pomysłem na książkę, o której będą pamiętać miliony lub historią życia, którą sobie odebrałeś. Rzecz w tym, że nie dowiesz się, jeśli nie spróbujesz. Nie ma klucza z odpowiedziami – każda jest prawidłowa. Życie jest sztuką wyboru.
My, jako ludzie, lubimy robić sobie pod górkę. Tworzymy jakieś sztuczne ograniczenia, które nie pozwalają nam się w pełni wyswobodzić. Na każdym kroku, za każdym rogiem czekają pułapki i pokusy, którym nie chcemy dać się zwieść. A może czasem warto im się poddać? Przestajemy marzyć, bo przecież i tak to nie ma sensu. Wmówiliśmy sobie, że sky is the limit i tego się kurczowo trzymamy. To nasze motto, żeby tylko nie przekroczyć narysowanej linii wyznaczającej granicę. A co jeśli sky is NOT the limit? Co jeśli nasze możliwości sięgają wysoko ponad niebo, gwiazdy, wszechświat? Co jeśli jesteśmy w stanie stworzyć coś pięknego, ale nie robimy tego… ze strachu? Boimy się żyć i boimy się umierać. Paradoksalnie tkwimy zawieszeni w tej przestrzeni pomiędzy jednym a drugim. Wszechobecny strach przytłacza, daje się odczuć w zgęstniałym powietrzu. Pozwalamy mu na obezwładnienie i odebranie resztek nadziei. Co za absurd. Boimy się skutków i konsekwencji. Ewentualnych szkód, no i co ludzie pomyślą? Że marzyć się jej zachciało? Zwariowała! Ma przecież wszystko: rodzinę, pracę, przyjaciół. Czego ona chce więcej? Ryzyka jakiegoś? Dokładnie tak, kochani. Właśnie o ryzyko chodzi.
Zrzucam ze swojej szyi sznur, który założyłam lata temu, jeszcze wtedy o tym nie wiedząc. Sięgam głową ponad chmury i zachłystuję się powietrzem. Jestem wolna. Czuję tę wolność. W głowie, sercu, myślach. Powiedzą Wam: nie ma piękniejszego uczucia niż być zakochanym. Kiedy Twoje serce śpiewa z radości, druga połówka jabłka to odwzajemnia i wspólnie tworzycie duet, który przetrwa każdą burzę. Nawet jeśli Bóg ześle drugi potop i nie załapiecie się na arkę Noego, stworzycie swój prowizoryczny kajak – ale przetrwacie. Mój kajak się rozpadł, ale dzięki temu nauczyłam się pływać. Dlatego niech mówią swoje! Ja Wam powiem: nie ma piękniejszego uczucia niż nauczyć się żyć w zgodzie z samym sobą.

Jeden Komentarz

  • PsychoLogika

    Nie ma nic gorszego niż brak wewnętrznej wolności. Sami ją sobie zabieramy z jakiegoś powodu, czujemy się nieszczęśliwi i często szukamy winy wszędzie tylko u samych siebie. Życie jest jedno i warto je przeżyć jak najbardziej komfortowo. Nie zawsze jest kolorowo,nie na wszystko mamy wpływ. Ale właśnie dlatego nie warto samych siebie zniewalać i sobie utrudniać 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *