fbpx

O mnie

agusophy o autorce

Mam na imię Agata i od zawsze bawię się słowem. W ramach tej zabawy powstał blog Agusophy – od połączenia „Aga” z „philosophy”, co daje filozofię zrozumienia skomplikowanej jednostki pt. Aga. Tak, dużo osób mówi do mnie Aga. Nie Agnieszka, nie Agata, nie Królowo Agato (chociaż brzmiałoby fajnie). Aga, bo tak lubię – Agata kojarzy mi się z krzyczącą za bałagan albo dwóję z przyrody mamą. Dlatego nawet mama mówi do mnie Aga.

Jestem osobą, która od zawsze chce podróżować. Kiedy już się zebrałam i miałam mnóstwo planów, COVID postanowił każdy z nich podeptać. Nie brak mi odwagi – brak mi lepszych czasów, w których lot samolotem poza granice kraju nie jest przestępstwem. I nie wymaga testu za 500 zł, bo to się mija z ideą taniego podróżowania.

Na życie zarabiam, robiąc reklamy w Internecie i pisząc teksty. Są to odrębne działalności – pierwsza to praca w firmie na etacie, a druga działanie na własną rękę. I jakoś się to spina.

Mieszkam w Poznaniu. Przyjechałam tu zrobić studia i karierę dziennikarską. Studia polonistyczne w bólu i męce skończyłam, magisterkę z zarządzania rzuciłam po semestrze. Od początku traktowałam okres studiów jako czas na rozwój, a nie wakacje z piciem co weekend i pieniędzmi od rodziców, „bo mi się należy”. Z tego powodu od końca 1. roku polonistyki utrzymuję się sama i nienawidzę, gdy ktoś mi mówi, że nie da się studiować i pracować naraz. Napisałam o tym tekst pod tym linkiem.

Mam 3 koty i 1 psa. Podział jest równy – 1 kot i 1 pies u rodziców, 2 koty u mnie w Poznaniu. Wszystkie są super.

Aha, kariera dziennikarska. To nie tak, że nie wyszło. Miałam krótki epizod, gdzie próbowałam – i to po prostu nie dla mnie. Lubię pisać, lubię wypowiadać się na różne tematy – ale zbyt często mam na te tematy własną opinię. A dziennikarstwo lubi suche informacje. Mogłabym za to być felietonistką, ale tu konieczne są 2 wymogi: a. musisz być znany (ale tak jak Kuba Wojewódzki, nie jak pani Basia z mieszkania obok), b. musisz przynależeć do jednego obozu politycznego. Nie spełniam żadnego. Dlatego piszę na własną rękę – lubię mieć swobodę.

Lubię też dbać o włosy. Odkąd odkryłam ideę włosomaniactwa, nie potrafię przejść obok odżywek w Rossmannie bez sprawdzania aktualnych promocji. Ze spalonych, gumowatych, żółtych włosów doszłam do naturalnych średnioporów minus, mimo problemów skórnych i tarczycowych.

Dbam nie tylko o włosy, ale w ogóle o siebie. Od dłuższego czasu regularnie trenuję, codziennie liczę makro i piję dużo wody. Bywa różnie, ale grunt, że zawsze do tego wracam. Ponadto korzystam z usług trenera, który dba o to, żeby moje plany miały ręce i nogi. Przeszłam przez wiele takich osób i dopiero obecny jest w 100% godny zaufania.

Pytanie o wszelkie współprace lub cokolwiek innego można kierować na adres mailowy agusophykontakt@gmail.com.

Moje konta społecznościowe:

Facebook
Instagram