fbpx
Społeczne

Dokąd zmierzasz, Polsko?

Fajnie czasem włączyć sobie Netflixa i obejrzeć odmóżdżający serial. Wyłączyć myślenie i po prostu wpatrywać się w zlepek głupich scen, tak absurdalnych, tak totalnie wyrwanych z rzeczywistości, że aż śmiesznych w swojej głupocie. Troszkę gorzej to wygląda, jak coś takiego ma się na co dzień. Jak do takiego poziomu sprowadza się życie we własnym kraju. Bo to już nie jest kwestia wyboru – on zostaje narzucony i brzmi: “Polska, czyli jak stworzyć kabaret wszechczasów”.

Prawdziwe Eldorado bezkarności, jedyne takie miejsce, gdzie prawo działa wstecz. Koniecznie odwiedź nasz kraj, w którym za kilka chwil wszystko będzie możliwe! Oglądaliście kiedyś Noc oczyszczenia? Nie? To niedługo obejrzycie z miejsca VIP na żywo, jak zacznie się rzeź na ulicach, która będzie prawnie usankcjonowana. Nie masz maseczki? To do odstrzału, bo trzeba przeciwdziałać COVID-gównu i teraz przecież można wszystko. Bohaterowie narodu w postaci osób, które rzucają mięsem w każdego, kto nie ma maseczki w autobusie, będą wreszcie usatysfakcjonowani, a kierowca wstanie i zacznie klaskać. Najpierw urzędnicy i politycy, a później będą wojska na ulicach i zaczniemy zabawę. Na bogato albo wcale.

Jeśli jeszcze Wam mało atrakcji, zapraszam na spacer po pięknych miastach Polski – zobaczycie tutaj jedyne w swoim rodzaju tęczowe flagi LGBT na pomnikach. Żeby było jasne: ja nie jestem przeciwko. Nie jestem nawet za. W portfel ani w łóżko nikomu nie zaglądam, więc mnie to zwyczajnie nie obchodzi, kto, z kim i gdzie. Ale patrząc na ten kabaret, mam wrażenie, że właśnie to się dzieje, kiedy ludzie dostaną za dużo wolności. Czy Wy naprawdę myślicie, że jesteście pierwszymi osobami w historii, które są gorzej traktowane przez rząd? Ja przepraszam, ale to chyba ten drobny minus demokracji, że nigdy wszyscy nie będą w 100% zadowoleni. I też cechą demokracji jest, że to społeczeństwo wybiera, kogo chce na głowę państwa, a nie Pan Bóg najwyższy i najświętszy. Jak to mawia słynny mem, “niby człowiek wiedzioł, a jednak się łudził”. Ale nikt nie przewidział, że tym razem polityka stworzy podział nie tylko państwa, ale też przyjaciół, znajomych czy rodzin. Nikt nie przewidział, że będziemy skakali sobie do gardeł przy zakupach w sklepie, kiedy tylko na scenę wejdzie temat polityki w postaci karteczek “niższy VAT, niższe ceny!” w prezencie od naszego prezydenta Słońce. I ja rozumiem, że osoby homoseksualne czują się urażone jego polityką nienawiści, ale, powiedzmy sobie szczerze, czy wieszanie flag na pomniku Jezusa cokolwiek zmieni? Czy profanacja pomnika smoleńskiego przybliży Was do osiągnięcia swojego celu? Chcecie walczyć o swoje prawa – ok. Ale aktualnie robicie to źle.

To jest w ogóle zabawne, że Polska to państwo skrajności. Tutaj najlepiej byłoby postawić mur, który oddzieli lewaków od prawaków, żeby się wzajemnie nie pozabijali. Wnioskowałabym o zostawienie kawałka kraju dla tych, którzy używają mózgu, a nie ideologii, i chcą być pomiędzy tym wszystkim. Bo aktualnie żyjemy na zasadzie, że albo krzyczymy: “Andrzej Duda, kocham Cię!1!!!1”, albo wmawiamy sobie, jak piękne protesty są organizowane na Białorusi. Tam ludzie się jednoczą, nie to co u nas. I to nie mój wymysł, tylko parafraza postu lewackiej stronki na fejsbuku. Żenada osiąga swoje dno.

Ogólnie mam dziwne wrażenie, że pozazdrościliśmy zachodowi bardziej niż dotychczas. Pamiętacie tę akcję z zabójstwem czarnoskórego George’a Floyda? Jaki to był skandal na cały świat. Ludzie kładli się twarzami na chodnikach, ofiarowując mu w ten sposób hołd i próbując zminimalizować rasizm. Zastanawia mnie jedno: czy gdyby ten człowiek był białoskóry, to też zrobiłaby się z tego taka drama, czy przeszłoby to bokiem? Bo w dzisiejszych czasach dopiero morderstwo kogoś o innym kolorze skóry powoduje masową panikę, ale jak ginie biały – nie pierwszy, nie ostatni, nikt się na chodniku nie poturla na jego cześć. Z LGBT jest podobnie: pobito ostatnio jakiegoś gościa nad Rusałką w Poznaniu, bo był gejem. I wielka fala hejtu, bo ten bijący to homofob, człowiek bez godności i rozumu. Jakby pobili kogoś hetero, to nic, to się zdarza – ale w dzisiejszych czasach pobić geja? Bardzo brzydkie zagranie. 

Ludzie stali się tak egocentryczni, że jest to nie do mojego pojęcia. Cokolwiek by się nie działo, oni zawsze stawiają siebie w centrum – bo to JA jestem najważniejszy, MNIE to boli, MNIE to dotyczy. Prawda jest taka, że patologia była i będzie zawsze. Zawsze znajdzie się Seba, który podejdzie jak na wpierdol, jak tylko krzywo na niego spojrzysz. To nie jest coś, co się zrodziło z nienawiści do czarnoskórych, homoseksualnych i jeszcze jakichś innych – to istniało zawsze i tego nie da się wyplenić. Ba, my to jeszcze dokarmiamy naszymi podatkami, pozwalając im na zarobienie pieniędzy tylko na robieniu dzieci. Ale pewnych rzeczy się nie da przeskoczyć. Można za to przestać skakać sobie do gardeł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *