fbpx
  • Osobiste

    I żeby było normalnie, amen

    Trzykrotnie zmieniałam pracę, byłam w najbliższym stadium kryzysu i rzucenia studiów w całej mojej uczelnianej karierze, prawie zostałam bezdomna, a jak już byłam domna, to okazało się, że jednak mieszkanie pod mostem też mogłoby mieć swoje plusy, straciłam wiarę w siebie, związek i normalne życie, a tkwiąc w tym chaosie, starałam się z całych sił do końca nie zwariować. I to wszystko w ciągu jednego roku.

  • Osobiste

    Efekt motyla – czyli róża kontra stokrotka

    Na pewnej małej planecie, niewiele większej od zwykłego domu, mieszkała równie drobna postać. Postać, której imię niezmiennie kojarzy się z blond lokami, zielonym strojem i barankiem w skrzynce. Z rozbitym lotnikiem, podróżą po świecie i odkrywaniem kolejnych planet. Mały Książę jednak największy sentyment miał do tylko jednej z nich – swojej. Tej niewielkiej krainy, w której miał wszystko, czego potrzebował. Ale zacznijmy od początku.             Mały Książę miał różę. Był to kwiat piękny, królowa wśród roślin niczym lew w swoim stadzie. Róża jednak, mimo swej urody, pozostawała kapryśna i miała wobec Księcia ogromne żądania. Zdarzało jej się być opryskliwą, kłamać, grać na jego uczuciach, żeby pozostać w centrum uwagi. Mały…

  • Osobiste

    Czasem warto zapomnieć parasola

    Szaleństwo. Istne szaleństwo. To chyba taki skrótowy opis mojego życia na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy. Najprostsza jego definicja. Kiedy jest normalnie przez dłużej niż parę dni, umieram z zachwytu i szykuję się na kolejną burzę, bo tęcza nigdy nie jest wieczna. Czasami mam wrażenie, że wsiadłam w karuzelę bez sprawdzania, czy jestem odpowiedniego wzrostu lub wieku. Bo chyba nie jestem. I z reguły kończę na tym jak po iSpeedzie we Włoszech – totalnie zaryczana. Zróbmy może rachunek sumienia, co by zaktualizować nieco informacje. Może pierwszy raz na tym blogu nazwę rzeczy po imieniu. Rok zaczął się fatalnie. Problemy rodzinne, rozpad związku po ponad trzech latach, podupadające zdrowie i ślęczenie w…

  • Osobiste

    Sięgajmy ponad niebo

    Lubimy słuchać historii. Słuchać, czytać, oglądać. Lubimy opowieści, które są ciekawe i wciągają nas od początku do końca. Lubimy seriale, które sprawiają, że czekamy z niecierpliwością na każdy kolejny odcinek. Książki, które swoją fabułą oplatają nasze życie i o których nie potrafimy później zapomnieć. Opowieści z ust innych, o ich przeżyciach, wspomnieniach, marzeniach. Lubimy to wszystko. Lgniemy do nieprzewidywalności i zwrotów akcji, bo w nich tkwi element zaskoczenia. Lubimy nieznane. A jednak unikamy tego na własnej skórze. Fundamenty spokojnego życia buduje się długo. Dla każdego mogą być one zupełnie różne, ale samo ich postawienie zajmuje dużo czasu i energii. Nic więc dziwnego, że żaden zdrowy na umyśle człowiek nie rzuci…

  • Osobiste

    Jak spojrzeć w przyszłość?

    Jest taki jeden dzień w roku, w którym podobno da się przewidzieć przyszłość. Zainteresowane osoby spotykają się i niczym na sabacie czarownic rozpoczynają obrządek. Kiedyś zapewne używano do tego krwi i upodabniało się do legendarnych wampirów (nie próbować w domu) – teraz natomiast zastąpiliśmy ten napój bogów winem. Bo wino jest dobre na każdą okazję. Nawet na jej brak. Jak spojrzeć w przyszłość? W chłodną, jesienną noc, kiedy za oknem szaleje wichura, z 29 na 30 listopada (całe życie w kłamstwie – byłam przekonana, że o dzień później), wyjmujemy wszelkie potrzebne atrybuty w doborowym towarzystwie, które również zadaje sobie to samo pytanie. Cała żeńska ekipa pozbawia się jednego buta i…