fbpx
  • Blog

    Płyń z prądem, nie pod prąd

    Zastanawiam się, jak to jest, że zawsze definiują nas te złe rzeczy, które zrobiliśmy kiedyś, zamiast tych dobrych, które robimy teraz. Czy naprawdę musimy ciągle wracać do tego co było, kompletnie niszcząc tym samym teraźniejszość? Utopić każdy pozytyw na dnie morza, najlepiej z przywiązaną cegłą, żeby przypadkiem nie wypłynął kiedyś na powierzchnię? Nie pytam po to, żeby zaraz odpowiedzieć - bo tym razem nie znam odpowiedzi.

  • Blog

    Moja ulubiona sukienka

    W moich czterech ścianach otulam się zimowym kocykiem, łapiąc w ręce gorącą jeszcze zieloną herbatę. To taki czas, w którym wszystko powoli się uspokaja. Szalone lato i urlopowe chwile można już spisać na straty, z nieskrywaną i całkowicie przecież szczerą tęsknotą witając szkołę i studia. To też dobry czas, żeby uporządkować swoją szafę wspomnień i marzeń, która co roku zmienia swoją zawartość. Choć niedługo przewróci się od nadmiaru ciuchów, to jednak jest w niej coś, co niezmiennie przykuwa moją uwagę – rozkloszowana sukienka.

  • Blog

    Jak nie rzucić studiów?

    Rok akademicki dzieli się na dwie znane wszystkim części: pierwsza pt. Teraz już będę się uczyć na bieżąco i druga, bardziej realistyczna, Cały semestr w jedną noc. Bo coś poszło nie tak i ten etap numer jeden został nieco pominięty. I tak sobie tkwię w mojej ulubionej drugiej części już czwarty raz. I fajnie jest. Pomijając sesyjną depresję i ochotę na rzucenie wszystkiego. Każdy, z moją mamą na czele, powie, że sama sobie taki los zgotowałam i TRZEBA BYŁO COŚ ROBIĆ CAŁY SEMESTR. Okej, coś w tym jest. Ale kiedy, do jasnej cholery, jak się bawiłam w pracę w McDolandzie w każdy weekend, a w tygodniu miałam zajęcia do późna?…

  • Blog

    Zniszczone zamki z piasku

    – Mam dwadzieścia lat – zaczynam. – Mówią, że w tym wieku człowiek powinien zacząć odnajdywać swoje miejsce w świecie. Trzymam ich za słowo. Idę za głosem serca.             Grudzień. Z nieba delikatnie prószy śnieg, a na Placu Wolności już dawno zjedzony został pierwszy gorący oscypek w tym sezonie. To już dziewiętnasta czekoladka z kalendarza. Lampki są wszędzie – na drzewach, jak delikatnie utkane świecące wianki, w drodze na rynek, sprawiając wrażenie wejścia do innego świata i przed każdą galerią, oplatając z wdziękiem gigantyczne choinki. Choć do końca roku czasu jest dużo, to refleksje zawsze pojawiają się w okresie świątecznym. W tym chyba jest cała ich magia.             To…

  • Blog

    Chcę znów pod Jej spódnicę

    Rozstanie. To takie słowo, które dzięki amerykańskiej kinematografii i wszelkiego rodzaju książkom od razu kojarzy się z rozchodzącą w różne strony parą. Może z rozwodem. Zwykle chodzi o dwoje ludzi, którzy chcieli ułożyć sobie razem życie, ale im nie wyszło. A przecież rozstania towarzyszą przeciętnej osobie każdego dnia.  Budzę się rano i pierwsze, co mnie czeka, to ten ciężki moment, w którym dociera do mnie, że a. nadal żyję oraz b. muszę, cholera jasna, wstać. Z tego cudownie wygodnego łóżka i opuścić ukochaną poduchę. Jedno z najcięższych rozstań życia, a niestety przeżywanych rutynowo.  Kiedy już fala senności powolnym krokiem żółwia morskiego odchodzi w niepamięć minionej nocy, ja jestem w trakcie…