fbpx

5-dniowe wakacje na Malcie. Ile to kosztuje?

st julians bay malta

DATA PUBLIKACJI

O MNIE

Cześć, jestem Agata!
Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostaniesz ze mną i dołączysz do mojej codziennej przygody. Przed nami mnóstwo podróży, porad i innych ciekawostek, które na pewno pokochasz :)

Najnowsze wpisy

FANPAGE AGUSOPHY

Malta to ostatnimi czasy popularny kierunek. Choć wymaga testów na COVID, to proponuje darmowe ich wykonanie na lotnisku po przylocie, a w razie pozytywnego wyniku – opłaca pobyt w hotelu na okres kwarantanny. Do tego piękne widoki, śródziemnomorski klimat, ekspresowa opalenizna – czego chcieć więcej od wakacji? No, wiadomo – pieniędzy na ich organizację. Spędziłam na Malcie 5 dni, sumiennie notując wydatki, żeby pokazać Wam, że podróżowanie wcale nie musi być drogie. No to jak, ile kosztuje wyjazd na Maltę? Czy w ogóle warto rezygnować z polskiego Bałtyku?

Dlaczego w ogóle wakacje za granicą?

 

Prawie zawsze, kiedy mowa o zagranicznych wyjazdach, przed oczami staje nam góra pieniędzy, która blokuje drogę do poznawania innych krajów. Sama rok temu wybrałam się nad polski Bałtyk, bo chciałam odpocząć po taniości, ale pogoda w ogóle nie dopisała, do tego jedzenie na miejscu było w ciul drogie… uznałam, że tu przygoda z Polską się kończy. Odkładałam sumiennie pieniądze, żeby w kolejnym roku polecieć do Grecji z biurem podróży.

Założyłam budżet 3000 zł od osoby za tydzień pobytu – łącznie z pamiątkami i innymi duperelami. Dziś łapię się za głowę, bo Agata 2021 za tę kwotę jest w stanie zorganizować kilka wyjazdów, podczas gdy Agata 2020 nie miała pojęcia, że podróżowanie może być tanie.

#instagramspots na Malcie – co warto zobaczyć?

 

co zobaczyć na malcie

Zacznijmy od tego, po co w ogóle myśleć o wyjeździe na Maltę. Spędziłam tam 5 dni – w Internetach mówią, że wystarczą 2 dni, żeby zobaczyć tam wszystko. Ja nie zobaczyłam nawet połowy. Choć prawdą jest, że sama Malta – złożona z trzech wysp: Malty, Gozo i Comino – ma powierzchnię taką, jak nasz Wrocław czy Kraków, to jednak trudno mi było dotrzeć w każde miejsce z kilku przyczyn. Pokażę Wam to, co udało mi się odhaczyć.

Munxar Path

munxar path malta

malta marsaskala

malta co zobaczyć

malta munxar paths

Piękne klify z widokami na całą Maltę. To tędy prowadzi droga do kolejnej atrakcji – sama trasa zresztą jest bardzo klimatyczna i aż przyjemnością staje się zwykłe zgubienie w okolicach.

St. Peter’s Pool

malta covid

malta co zwiedzić

malta co zobaczyć

peters pool malta

malta st peters pool

Basen, który absolutnie skradł moje serce. Lazurowa woda, białe klify i tylko kilka osób, które przyszły popływać albo się poopalać. Gdybym tylko miała więcej czasu, na pewno zostałabym tutaj na dłużej.

Valletta – stolica Malty

valletta malta

stolica malty

co zobaczyć na malcie

valletta malta

instagram spots malta

malta atrakcje

valletta malta

malta zwiedzanie

malta ogrody

Żadne miejsce na Malcie nie urzekło mnie tak, jak zrobiła to Valletta. To tutaj znajduje się najwięcej uroczych, malutkich uliczek, mnóstwo restauracji, gwar ludzi. Jako że sama Malta była niegdyś kolonią brytyjską, zostały tutaj wpływy Anglików chociażby w postaci czerwonych londyńskich budek telefonicznych. Dobra wiadomość dla każdego, kto odwiedził Londyn i nie przywiózł sobie pamiątkowego zdjęcia z budką.

Mdina

mdina malta

mdina królewska przystań
scena z „Gry o Tron”

malta atrakcje

malta wakacje

malta obostrzenia

malta mdina

malta 2021

Nazywana również The Silent City ze względu na szacunek do mieszkańców okolicy, była pierwszą stolicą Malty. To malutkie średniowieczne miasteczko, które niesamowicie uderzyło w moje poczucie estetyki. Fun fact: tutaj nagrywana była scena z Gry o Tron. Żeby się tu dostać, musiałam niemal modlić się o szczęście do niebios, bo nawigacja wyprowadziła mnie w pole. Musiałam iść dość ruchliwą ulicą, potem wspiąć się na sam szczyt góry, żeby okazało się, że… nie tędy droga. Nawrotka, chwila odpoczynku i udało się znaleźć mury Mdiny.

Gozo – Ramla Bay

ramla bay malta

malta ramla bay

gozo ramla bay

Jeśli śledzicie mnie na Instagramie, to doskonale wiecie, że w planie miałam Gozo – czyli drugą wyspę tuż obok Malty. Aby tam się dostać, trzeba przepłynąć promem – całość trwa jakichś 20 minut i strasznie wieje, więc warto trzymać swoje rzeczy przy sobie. Jedyne, co udało mi się na Gozo uchwycić, to Ramla Bay – największa piaszczysta plaża na Malcie. Pomarańczowy piasek, dobre miejsce na chill, można tu jednocześnie poopalać się, popływać, zjeść maltańską ftirę (kanapka z tuńczykiem), a nawet wspiąć się do jaskini, żeby mieć nieziemskie widoki.

St. Julian’s Bay

st julians bay malta

malta st julians

Dotarłam tutaj na ostatnie chwile i spędziłam kilka ładnych godzin. To miasto ma w sobie wszystko! Tutaj właśnie kręci się życie Malty – mam wrażenie, że to właśnie w St. Julian’s i pobocznym Three Cities jest najwięcej turystów, ale też lokalsów. Nic dziwnego – to miasto, w którym plaże są dosłownie pod nosem, wystarczy zejść po schodach na dół. Pięknie, żywo i jest to dobra baza wypadowa do dalszego zwiedzania.

Sliema

sliema malta

sliema malta

sliema co zobaczyć

malta koci park

malta cat village

malta cat village

koty na malcie

Jedno z miast wchodzących w skład Three Cities. Dotarłam przypadkiem, a pokochałam całym sercem. To tutaj znajduje się Koci Park, w którym bezdomne futrzaki mają raj – lokalsi przynoszą im transportery, kocyki, jedzenie, tworząc dla nich domy. Co więcej, tutaj też są piękne widoki, pobliskie plaże i wiele restauracji.

St. Thomas Bay

st thomas bay malta

Zatoczka na Marsaskali, przy której można sobie pochillować.

Salt Pans

atrakcje malta

W oddali na zdjęciu widać kamienie, które przypominają panele fotowoltaiczne. To panwie/baseny solne, które pozwalają na wydobywanie soli. Jej pozyskiwanie w ten sposób jest normą na Malcie.

No dobra, ale gdzie spać? Noclegi na Malcie

nocleg malta

Ja strasznie przestrzeliłam z lokalizacją noclegu. Szukałam na Airbnb – pokój świetny, gospodarz też – pokazał mi, gdzie co zobaczyć, a nawet wysłał link do aplikacji, która pomoże mi się odnaleźć na Malcie. Niestety, wada była dość duża – mieszkanie znajdowało się daleko od… wszystkiego.

Lokalizacja to Marsaskala, pod spodem wrzucę Wam mapę, żebyście widzieli, gdzie się znajduje. I tak, to prawda, że Malta jest wielkości Wrocławia – ale ja, mieszkając w Poznaniu, doskonale wiem, jak to jest przedzierać się z jednego końca miasta na drugi, dzień w dzień, w dodatku autobusami, które jeżdżą jak chcą.

malta nocleg

Następnym razem wybrałabym zupełnie inną lokalizację, czyli wspomnianą Sliemę lub St. Julian’s Bay. Co ma znaczenie: cel Waszego wyjazdu. Jeśli chcecie uderzać w plażing, lokalizacja raczej nie gra większej roli. Ma znaczenie dopiero wtedy, kiedy chcecie zwiedzać i oglądać wyspę. W takim przypadku dobrze wybrać miejsce, które jest blisko miejscowości Cirkewwa – to stąd odpływają promy na Gozo, dlatego jest świetną bazą wypadową.

Co więcej, warto pamiętać, że jeśli wynajmujecie pokój przez Airbnb, z reguły będzie to dzielenie mieszkania z kimś innym. Ja trafiłam na parę, która wynajmowała pokój na stałe – tak jak ludzie w Poznaniu czy innych miastach. Na szczęście mam doświadczenie w życiu z ludźmi na wynajmowanym mieszkaniu i nie zaskoczyło mnie to, że chodzili razem się kąpać, a po nocach śpiewali na cały głos. Przypomniałam sobie tylko, dlaczego już nie wynajmuję pokoi, a całe mieszkanie w Poznaniu. 

Jedzenie na Malcie. Co zjeść, żeby nie zbankrutować?

malta co zjeść

No i to jest właśnie coś, co znacząco wpływa na wysokość budżetu, który przeznaczamy na wakacje. Wyobrażacie sobie jechać nad polskie morze i nie jeść ryby w restauracji? Cóż, okazuje się, że ja potrafię sobie to wyobrazić.

Na Malcie skorzystałam z opcji, którą dało mi wynajęte mieszkanie – dzielona kuchnia. Jako sklep zaopatrzeniowy wybrałam Lidl, których na wyspie jest mnóstwo. Zakupy robiłam całe dwa razy i wystarczyły mi na mój 5-dniowy pobyt. Dużo osób mówi o tym, że maltańska kuchnia jest słaba – nie potwierdzam, nie zaprzeczam, bo nie próbowałam.

Jednak problemem staje się to, że jest droga – za obiad w 2 osoby możecie spodziewać się ceny ok. 70 euro. Pomnóżcie to przez ilość dni, którą spędzicie na Malcie i może wyjść spora suma. Jednak jestem team samodzielność – dzięki temu zaoszczędziłam mnóstwo pieniędzy.

Będąc na Malcie, warto spróbować ich lokalnego napoju – Kinnie. To taka cola, tylko w wersji maltańskiej – gorzka pomarańcza z ziołami.

Transport na Malcie. Jak się poruszać?

malta transport

malta autobusy

Tutaj właściwie jest spore pole do wyboru. Przedstawię Wam to w punktach:

  • autobus – najpopularniejsza forma transportu na Malcie. Bilet na nielimitowane przejazdy na 7 dni kosztował mnie 21 euro. Można wybrać inny, np. na 12 przejazdów za 15 euro, ale to się raczej średnio opłaca – często autobusy zawodzą i nie przyjeżdżają, przez co trzeba kombinować z przesiadkami i tych 12 przejazdów dość szybko by się wyklikało. Nie wszędzie da się nimi dojechać, ale z pewnością dużo ułatwiają
  • wypożyczone auto – daje większą niezależność, ale kosztuje dużo więcej – budżet trzeba liczyć w kilkuset euro (150-200 euro/tydzień), plus dodatkowe koszty jak zalanie paliwem, kaucja (sięgająca nawet 1000 euro). No i warto mieć na uwadze, że jest tutaj ruch lewostronny, co może przysporzyć więcej stresu i kłopotu niż to tego warte
  • hulajnogi/rowery/Bolt – czyli to, co w praktycznie każdym mieście w Polsce. Działa tutaj NextBike, ale trochę rozbawiła mnie lokalizacja stacji rowerowych, która mogłaby być raczej średnio praktyczna. Można też wypożyczyć hulajnogę albo Bolta
  • pieszo – najtaniej, ale najbardziej czasochłonnie. Czasami jednak jest to nieuniknione – nie wszędzie da się dojechać środkiem transportu. Ja, poruszając się autobusami, i tak wyrabiałam około 20k kroków w ciągu dnia (no chyba, że się zgubiłam i cały dzień spędziłam w trasie). Warto dodać, że jest to średnio bezpieczne w niektórych miejscach

Minusy Malty, czyli coś, co kwestionuje mój powrót na wyspę

malta ruch drogowy

W sumie jest tylko jeden: szalony ruch drogowy. W Polsce, jadąc autem gdziekolwiek, co chwila można spotkać takich panów szosy, którzy migają, żeby im zjechać, bo MUSZĄ być o tych kilka sekund szybciej. Jedziecie 50km/h na drodze z ograniczeniem do 40km/h – źle, bo oni chcą 80. Nieważne, że na autostradzie obok jedzie ciężarówka – macie w nią wjechać, bo Janusz kupił audi i musi być zawsze pierwszy. No ale dobra, tyle o Polsce.

Na Malcie – jest jeszcze gorzej. U nas chociaż migają, żeby im zjechać, a tam już pierwszego dnia opadła mi szczęka. Autobus stanął w malutkiej uliczce jednokierunkowej, torując przejazd, no ale co – tam miał przystanek, to musiał. Tuż obok był metrowy chodniczek dla pieszych. Pan z samochodu za autobusem spieszył się na tyle, że wyminął autobus chodnikiem, prawie rozwalając sobie lusterko.

I wiecie, to nie był jednorazowy przypadek. Auta mają na Malcie normalnie posklejane lusterka na taśmę, bo co chwila ktoś w nie uderza. Co więcej, autobusy nie mają tam pierwszeństwa (chyba), ale w takim stopniu, że jak chcą wyjechać z przystanku, to auta na niego trąbią.

Szaleństwem było dla mnie chodzenie po rondach. Na początku myślałam, że nawigacja wprowadziła mnie w błąd – chciałam dotrzeć do Lidla, a nie było ŻADNEGO chodnika, ŻADNEGO przejścia dla pieszych, tylko jedna autostrada. Ale potem patrzę: idą ludzie. I idą normalnie drogą, przechodzą przed samym autem, kierowcy niewzruszeni, a ja miałam takie what the fuck, Malta? 🤯 Ja jestem z tych, którzy boją się przejść na czerwonym świetle w Polsce. Tam – nie było żadnych świateł dla pieszych. Samowolka.

No i nie sposób nie wspomnieć w minusach o autobusach samych w sobie, które jeżdżą według jakiegoś własnego rozkładu. Nawet wyjeżdżając z pętli, potrafią spóźnić się o 15 min – tutaj punktualność właściwie nie istnieje. Raz przyjeżdżają po godzinie, raz wcale – a jak chciałam dojechać na lotnisko w drodze powrotnej, pan zatrzymał się na którymś przystanku, mówiąc “airport, get out”, gdzie do lotniska było jeszcze dobrych 3 km, ale po prostu tam nie jechał. Na tamtym etapie nie byłam już nawet zaskoczona.

Aplikacje podróżnicze na Malcie

aplikacje na malcie

Korzystałam dokładnie z trzech:

  • mapy Google – klasyka gatunku, nie trzeba nawet przedstawiać
  • Tallinja – gorsza siostra naszego JakDojade. Tutaj sprawdzałam wszystkie rozkłady autobusów wraz z przystankami. JakDojade jest o tyle dobrze zrobioną aplikacją, że pokazuje wszystkie opóźnienia, kierunek, w którym jechać, dokładną lokalizację przystanku. Tallinja daje nam tylko godzinę, nazwę przystanku i zero aktualizacji dynamicznych
  • MooveIt – aplikacja, którą polecił mi gospodarz mieszkania. Często szła w parze z Tallinja, żeby porównać, czy nie będzie lepszej drogi. Nigdy w zamian.

Niestety, żadna z tych aplikacji nie jest niezawodna. Dlatego zazwyczaj używałam ich wszystkich naraz, żeby mieć pewność, że trafię tam, gdzie tego chcę.

Dla kogo wyspa jest otwarta? Malta – wjazd, testy i obostrzenia

malta wjazd

To aktualnie ważny temat, więc warto o tym wspomnieć. Leciałam na Maltę pod koniec maja, 17.05 i wracałam 21.05. Wówczas wymagany był negatywny wynik testu PCR, jeśli jednak ktoś takiego nie posiadał, można było zrobić go za darmo na lotnisku na Malcie. W razie pozytywnego wyniku i przymusowej kwarantanny rząd maltański opłaca cały pobyt poza jedzeniem. Krążą jednak plotki, że od czerwca darmowe testy mają przestać być darmowe – warto śledzić sytuację na rządowej stronie.

Koszty. Ile kosztują wakacje na Malcie?

Czyli coś, na co wszyscy czekają. Rozbijmy to sobie na części pierwsze:

  • loty – linia RyanAir, 190 zł za loty w dwie strony (Poznań-Malta; Malta-Poznań)
  • nocleg – Airbnb, 4 noce, 210 zł
  • jedzenie – Lidl, 11 euro = 49,43 zł
  • prom na Gozo – 5 euro = 22,47 zł
  • bilet MPK – 21 euro = 94,37 zł

 

Łącznie: 566,27 zł

Do tego pamiątki, których nie wliczam, bo nie były niezbędne do przeżycia – wydałam na nie jednak łącznie 18 euro, czyli 80,88 zł.

I, uwaga, dało się taniej.

Cena lotów nie jest najlepsza na świecie, bo dałoby się znaleźć dużo taniej, jednak sytuacja jaka jest, każdy wie – na ten moment jest to korzystna cena. Co jednak mogło wyjść dużo taniej? Nocleg. Wystarczyłoby jechać z kimś, żeby koszt podzielił się na pół – wtedy byłyby to całkowicie groszowe sprawy.

WIĘCEJ
WPISÓW

zostaw
komentarz!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *